Tym razem ciekawostka z Chile, gdzie szef tamtejszej mennicy stracił niedawno pracę, gdy wyszło na jaw, iż wybiła ona oficjalną monetę obiegową z błędem w nazwie kraju! Zamiast CHILE na monecie o nominale 50 peso można było znaleźć napis CHIIE. Co ciekawe, błąd zauważono dopiero po roku,
tak więc sporo takich monet krąży pewnie teraz po całym kraju.
Dla łowców unikatowych emisji to z pewnością duża gratka, wszystkim odwiedzającym więc w najbliższym czasie Chile radzimy dokładnie przyglądać się monetom wydawanym jako reszta. Wszystkim, którzy wolą z chilijską walutą zapoznać się w prostszy i tańszy sposób niż kosztowna wyprawa za Ocean proponujemy kolekcję Skarbnicy Narodowej „Pieniądze Wszystkich Krajów Świata”. Chilijskie pesety – pozbawione błędów - również można będzie w niej znaleźć.
W zeszłym roku podobną, choć może nie aż tak bolesną wizerunkowo gafę, popełniła Brytyjska Mennica Królewska, która wybiła aż 100 000 20-pensówek obiegowych pozbawionych daty emisji. Wtedy to też siostrzana firma Skarbnicy Narodowej – London Mint Office ogłosiła, że za każde 20 pensów z błędem płaci aż 50 funtów. Miliony Brytyjczyków skrupulatnie przeglądały wtedy zawartość własnych portfeli.